Była prezes skazana na 2 lata Wyróżniony

Napisane przez  Andrzej Rogiński

27 lipca 2017 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie w swym wyroku podał, że Danuta E. Paciorek, była prezes LAND SA za swoje winy w czasie prezesowania posiedzi dwa lata, ma zapłacić spółce ponad 1,5 mln zł tytułem naprawienia szkody oraz, że przez 5 lat nie może zasiadać w organach spółek.

Najpierw powstał mały LAND a później znacznie większa część obiektu zwana dużym LAND-em. Założyciele spółki chwalili się tym, że polski kapitał stworzył obiekt handlowy zapewniając w nim możliwość zarobkowania polskim firmom. Nie zająknęli się jednak, że akcjonariusze, którzy sfinansowali tę inwestycję czuli się jak najemcy, a nie jak gospodarze. Prym wiodły spółki Venessa i Basta dysponując akcjami uprzywilejowanymi. To oni napisali statut spółki. Natomiast kupcy, którzy opłacili akcjami każdy metr lokalu użytkowego nie byli uprzywilejowani.

Założyciele spółki w pewnym momencie działalności wybrali Danutę E. Paciorek na prezesa jednoosobowego zarządu. Zarazem była ona główna księgową co zapewniało jej poważną władzę. Nad nią byli ci, którzy ją wybrali. Oczekiwali wyników. Czesała więc kupców-akcjonariuszy z pieniędzy za usługi. Sarkali na zawyżone opłaty ale niczego nie mogli zrobić.

W momencie powstawania spółki sprzedawano 27 akcji za m kw. powierzchni w cenie od 1000 do 1500 USD. „Brak jest całkowicie jakiegokolwiek dialogu pomiędzy obecnym zarządem spółki a drobnymi akcjonariuszami” – mówi rozmówcy „Południa” (29 stycznia 2004). Na szybach sklepów pojawiły się plakaty informujące o proteście kupców przeciwko wysokości opłat eksploatacyjnych. Były narysowane taczki do wywiezienia zarządu.

- Za wpłaty na akcje został wybudowany LAND. Podpisaliśmy pełnomocnictwa do wykonywania praw z akcji, jak nam mówiono, by sprawnie zrealizować inwestycję. Okazało się jednak, że przez następne siedem lat zostaliśmy de facto pozbawieni prawa głosu we wszystkich sprawach spółki. Nie mieliśmy kontroli nad wydatkami, a musieliśmy co miesiąc wpłacać należności. Nie było możliwości kontroli nad zarządzaniem, w tym nad cenami (opłatami z tytułu eksploatacji – przyp. A.R.) – mówi członek Zarządu LAND S.A. – Założyliśmy stowarzyszenie kupców LAND i poprzez działania prawne uzyskaliśmy zezwolenia sądu na zwołanie Walnego Zgromadzenia, w którym po raz pierwszy uzyskaliśmy prawo głosu.

Kupcy zjednoczyli się. Nie bez trudu obalili prezesa. Następnie ustanowili swój zarząd i zajrzeli do papierów. Ustalili, że prezes nie dbał należycie o spółkę, naraził ją na straty i powiadomili prokuraturę. 25 lutego 2011 r. prokurator podpisał akt oskarżenia.

27 lipca 2017 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie II Wydział Karny po rozpoznaniu sprawy Danuty Emilii Paciorek oskarżonej z art. 296 § 3 k.k. w zw. z art. 296 § 2 k.k. oraz z art. 284 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k. na skutek apelacji, wniesionej przez obrońcę oskarżonej

od wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 7 marca 2016 r. zmienił wyrok w zaskarżonej części w stosunku do oskarżonej Danuty Emilii Paciorek w ten sposób, że z przypisanego w punkcie III czynu wyeliminował trzy wydatki wskazane w dowodach zakupu na łączna kwotę1098,95 zł brutto i ustalił wartość przywłaszczonego mienia na łączną kwotę 99.899,65 złotych. Ponadto obniżył orzeczoną w pkt IV wyroku karę łączną pozbawienia wolności do dwóch lat. Sąd obniżył kwotę orzeczonego w pkt. V obowiązku naprawienia szkody do 1.560.937,98 zł. Środki te ma wiec zapłacić spółce LAND, administrującej centrum Handlowym LAND przy ul. Wałbrzyskiej. Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy wyrok Sądu Okręgowego w pozostałej zaskarżonej części. Oznacza to, że Danuta E. Paciorek przez pięć lat nie może wykonywać funkcji członka zarządu, rady nadzorczej spółki prawa handlowego.

Jak zauważył adwokat Marek Malecha w trakcie przewodu sądowego, przyczyną dramatycznie złej sytuacji spółki było działanie oskarżonej. Niektórzy akcjonariusze byli uprzywilejowani. Przykładowo Venessa płaciła znacznie niższe opłaty niż większość akcjonariuszy.

Danuta P. została uznana za winną tego, że 27 września 2005 r., jako prezes Zarządu LAND S.A. będąc zobowiązaną na podstawie przepisu prawa i umowy do zajmowania się sprawami majątkowymi i działalnością gospodarczą spółki LAND SA, w celu osiągnięcia korzyści majątkowych przez Venessa Sp. z o.o. i nadużywając udzielonych jej uprawnień podpisała w imieniu Spółki LAND jako cesjonariuszem z bankiem nieuzasadnioną ekonomicznie i prawnie umowę przelewu wierzytelności wobec Agencji „Grot” - A. Olczak. Pomimo tego, że wobec spółki „Grot” – A. Olczak było prowadzone postępowanie upadłościowe, a sędzia komisarz odmówił mu uznania wierzytelności wobec upadłego na rzecz banku. Działanie pani prezes spowodowało uwolnienie Venessy od zaciągniętego przez tę spółkę zobowiązania w postaci poręczenia kredytu dla Andrzeja Olczaka. W wyniku tego wyrządziła ona Spółce LAND S.A. szkodę majątkową wielkich rozmiarów, tj. o łącznej wysokości 1461 tysięcy 38 zł 33 gr. Venessa, jako akcjonariusz strategiczny, decydowała o wybraniu Danuty P. na prezesa LAND-u S.A.

Była prezes dość swobodnie traktowała środki finansowe spółki. Przykładowo wyjechała na wakacje do Grecji rozpisując należność jako podróż służbową z pracownikiem spółki. W rzeczywistości była tam z prezeską Venessy. Jeździła po kraju korzystając z hoteli, restauracji i paliwa do samochodu jakoby po to by spółka mogła zarobić. A przecież wiadomo, że podstawowym zadaniem spółki było zarządzanie obiektem handlowym. Dziesiątki tysięcy zł wydała na kosmetyki. Wydawała na usługi medycyny estetycznej, biżuterię, materiały i prace budowlane. Sąd ustalił wartość przywłaszczonego mienia na łączną kwotę 99.899,65 zł.

Po przejęciu zarządu spółki przez obecny skład sytuacja spółki poprawiła się. 

Andrzej Rogiński

Blowjob