Sonda

Polska "złota jesień" jest:
Piękna
Brzydka
Przereklamowana
 

22.07.10

Letnie czuwanie sanepidu

Z Janem Orgelbrandem, zastępcą Głównego Inspektora Sanitarnego, rozmawia Andrzej Rogiński

- Panie ministrze, po wielkiej ulewie, jaka nastąpiła na początku czerwca na Ursynowie, zgłosił się do redakcji Czytelnik „Południa”, który chciał odkazić studnię. Nie wiedział, jak to zrobić. Zatelefonował pod kilkanaście numerów do wojewódzkiego i powiatowego sanepidu. Nikt nie potrafił udzielić mu żadnej informacji. Gdzie ludzie mają szukać porady?


- W powiatowej lub wojewódzkiej stacji sanitarno-epidemiologicznej. Przepraszam bardzo za urzędników, którzy zlekceważyli prośbę Czytelnika „Południa”, właściciela prywatnej studni. Do sanepidu należy kontrola stanu sanitarnego obiektów, gdy woda z zalań czy nagłych opadów zejdzie, m.in. badanie, czy woda ze studni, po uzdatnieniu, nadaje się do spożycia. Województwa południowe, niestety, od lat zaprawione w „powodziowych bojach”, doskonale wiedziały co robić. Na stronach internetowych wojewódzkich stacji znalazła się bardzo szczegółowa instrukcja dotycząca postępowania m.in. w przypadku zalanych studni.
We wszystkich sprawach, które wiążą się z zagrożeniem sanitarno-epidemiologicznym, proszę jednak telefonować do sanepidu. Gdyby tam pomocy nie udzielono, w co nie wierzę, proszę zainteresować sprawą urząd Głównego Inspektora Sanitarnego, tak jak uczyniła to redakcja „Południa”.

- Czy nie byłoby dobrze, aby porady o tym, jak się zachować przy usuwaniu skutków powodzi, deszczy nawalnych znalazły się w urzędach dzielnic, w prasie lokalnej?

- Takie pomysły od dawna realizowane są w województwach lubelskim, małopolskim, podkarpackim, śląskim. Zachęcam sanepid stołeczny czy mazowiecki, aby skorzystały z tych doświadczeń.

- Teraz mamy czas wakacji. Mnóstwo ludzi stołuje się więc w zakładach zbiorowego żywienia: na wczasach, koloniach, w hotelach, barach przydrożnych itp. Jak funkcjonuje system sprawdzania, czy podawane tam pokarmy są przydatne do spożycia?

- Kontrola żywności jest na tyle skuteczna, że zatruć masowych praktycznie nie ma. Na całym obszarze Unii Europejskiej obowiązują jednolite przepisy w zakresie prawa żywieniowego. Z tym łączy się system HACCP, który kiedyś budził trwogę, a oznacza po prostu system analizy zagrożeń i krytycznych punktów kontroli (ang. Hazard Analysis and Critical Control Points) – Nie ma się czego bać, bo przecież tak naprawdę każda gospodyni domowa HACCP ma w głowie, bo wie, jak ma postępować w kuchni, by było czysto i zdrowo. W przypadku zakładów zbiorowego żywienia zmienia się po prostu skala. Co do żywienia w sezonie wakacyjnym, to zapewniam, że sanepid kontrolował, kontroluje i skontroluje wszystkie ośrodki żywienia zbiorowego podczas wakacji, bary, knajpy, kuchnie na obozach i  koloniach.

- I wyda stosowne zalecenia.

- Tak, ale nie będzie za nich gotował. Podkreślam, że odpowiedzialność spoczywa na producencie, dostawcy, importerze, przedsiębiorcy, a nie na sanepidzie. Minęły czasy, gdy państwo odpowiadało za wszystko. Możemy doradzić, skontrolować. I tak jest nasza rola.

- W imieniu obywatela i w trosce o niego.

- Tak. Sanepid jest niejako fachowym ramieniem społeczeństwa wyposażonym w wiedzę, kompetencje, działamy przede wszystkim profilaktycznie. Powtarzam, że przedsiębiorcy nikt nie zwolni z odpowiedzialności cywilnej, moralnej czy nawet karnej.

- Które akweny są dostępne z punktu widzenia sanitarnego?

- Istnieje krajowy serwis kąpielisk. Obejmuje ponad 1200 kąpielisk i miejsc kąpielowych. Zapraszam na stronę internetową Głównego Inspektora Sanitarnego: www.gis.gov.pl Znajduje się tam serwis informacyjny o stanie sanitarnym kąpielisk w Polsce. Zawiera on informacje na temat orzeczeń państwowych powiatowych inspektorów sanitarnych w zakresie przydatności wody do kąpieli w kąpieliskach. Aktualizacja serwisu odbywa się raz w tygodniu, a zatem zawiera świeże informacje.
Korzystający z tego serwisu może sprawdzić, czy tam, gdzie się wybiera, jest bezpiecznie pod względem sanitarnym.. Dwadzieścia jeden ikon informuje, czy tam jest kosz na śmieci, czy jest miejsce do pływania dla dzieci, czy wolno wprowadzać psy, czy jest WC itd. Jeśli kąpielisko zostaje zamknięte, taka informacja będzie uwidoczniona.

- Z kąpieliskiem na Jeziorku Czerniakowskim mamy nieustający kłopot. Co roku burmistrz wystawia tabliczkę, że można pływać. Po weekendzie już nie wolno pływać, bo pojawiły się zarazki. Ale za to ryby tam złowione wolno jeść! Jeśli to jest teren skażony, to może należy go zamknąć. A może oczyścić raz a skutecznie?

- Zaglądałem przed nasza rozmową do serwisu: kąpielisko na Jeziorku Czerniakowskim  było „na niebiesko”, czyli OK, woda przydatna do kąpieli… Ale, mówiąc żartobliwie, to jest takie lokalne, doroczne Loch Ness. W osadach dennych znajdują się przecinkowce cholery, ale spokojnie, nie chorobotwórczej, takiej, na którą zmarł Adam Mickiewicz.. Ponadto Jeziorko, było notorycznie zanieczyszczane ściekami, co oznacza m.in. salmonellę, i to było dopiero niebezpieczne. Na szczęście, obecnie nie jest źle…  Natomiast poprawa jakości wody w Jeziorku wymaga poważnej inwestycji: wymiany osadów dennych, bez zakłócenia funkcjonowania  Jeziorka jako rezerwatu przyrody . To zaś wymaga znacznych środków finansowych. Bez tego sytuacja będzie się wciąż powtarzała.. W rezultacie będzie to zabawa w kotka i myszkę: otwieramy kąpielisko – zamykamy – otwieramy...

- W przyszłości Łuk Siekierkowski zamieszka kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Jeziorko Czerniakowskie nabierze większego znaczenia. Warto o tym myśleć.

- Warto o tym myśleć. Jako stary mokotowianin uważam, że jest to piękny element krajobrazu i świetne miejsce do wypoczynku.

- W jakim stopniu jest Pan mokotowianinem?

- Ukończyłem Liceum Rejtana. Trzydzieści lat mieszkałem w okolicach ul. Domaniewskiej. Moja rodzina od ośmiu pokoleń mieszka w Warszawie. Przy okazji wspomnę, że 13 maja br. Rada Warszawy uchwaliła nadanie imienia znakomitego XIX-wiecznego wydawcy, Samuela Orgelbranda skwerowi  przy ul. Bednarskiej. To co prawda jest w Śródmieściu, a nie na Mokotowie.

- Istnieje mutacja śródmiejska „Południa”.

- Wracając do korzeni. Warszawa jest moim miastem. Zależy mi więc, aby była piękna i czysta. Z czystością mojego miasta jest jeszcze wiele do zrobienia. To oczywiście kosztuje, ale czasem wystarczy miotła, szmata, woda, mydło…

wroc

Środa, 8 Wrzeńnia 2010 roku.
Imieniny obchodzą: Adrian, Adrianna, Klementyna, Maria, Nestor, Radosław, Radosława
"Telewizja Południe"
GALERIA ZDJĘĆ
BAZA FIRM
BAZA LINKÓW
REKLAMA
KONTAKT
RSS