04.02.10
Co się wydarzyło przy ul. 29 listopada?
Przy ulicy 29 listopada są zlokalizowane trzy budynki (adresy 10a, 12, 14) przerobione z dawnych hoteli robotniczych, w których znajdują się niewielkie lokale socjalne oraz komunalne o niskim standardzie. Mieszkają w nich osoby, które z przyczyn losowych znalazły się w trudnej sytuacji materialnej, ale także ludzie będący podmiotem systematycznych interwencji służb miejskich. W efekcie miejsce to uchodzi za jedno z najmniej bezpiecznych w Śródmieściu. Wielokrotnie występowałem o przeciwdziałanie powtarzającym się dewastacjom czy podpaleniom oraz choćby minimalne poprawienie warunków bytowych mieszkańców, którzy w większości nie zasługują na traktowanie jako tzw. „margines społeczny”.
Kolejnym problemem okazała się nieszczelna instalacja gazowa. O problemie było wiadomo już od wielu lat. Jednakże dopiero w zeszłym roku zaczęto rozważać, w jaki sposób rozwiązać problem i zażegnać grożące mieszkańcom niebezpieczeństwo. Śródmiejski Zakład Gospodarowania Nieruchomościami zdecydował się na radykalne środki – postanowił zamknąć dopływ gazu, pozbawiając tym samym lokatorów możliwości używania kuchenek gazowych.
W zamian wyposażono mieszkańców w dwupalnikowe kuchenki elektryczne. Termin odłączenia gazu wyznaczono na 20 lutego. Spotkało się to ze zdecydowaną reakcją mieszkańców. Jak relacjonowały media zdecydowali się oni na protest głodowy przeciwko tej decyzji, prowadzony w siedzibie ZGN.
Sytuacja stawała się coraz trudniejsza, urzędnicy nie byli w stanie przekonać mieszkańców do zasadności odłączenia. Na to wszystko kładła się cieniem wcześniejsza nienajlepsza współpraca z Administracją Domów Komunalnych 16, oraz samym ZGN-em, która zaowocowała nieufnością lokatorów do urzędników oraz przedstawicieli władz dzielnicy. W efekcie wszelkie argumenty trafiały w próżnię jako niewiarygodne. Mieszkańcy podważali ekspertyzy wykonane przez ZGN, przeciwstawiając im zlecone przez siebie analizy, wskazujące na możliwość używania instalacji gazu po dokonaniu uszczelnienia. Konflikt narastał, dochodziło do ostrej wymiany zdań, także między przypadkowymi obserwatorami protestu.
W tych okolicznościach, jako Klub Radnych Sojuszu Lewicy Demokratycznej, zdecydowaliśmy się na zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia Komisji Ładu Przestrzennego Rady Dzielnicy Śródmieście. Stwierdziliśmy, że jest rzeczą niedopuszczalną, aby jacykolwiek mieszkańcy byli doprowadzeni do takiej desperacji. Aby czuli się zagrożeni bytowo, a co gorsza ze swoim strachem lekceważeni. Postanowiliśmy u źródeł poznać fakty, poszukać wyjścia z tej trudnej sytuacji, oraz przeprowadzić mediację miedzy mieszkańcami, a urzędnikami.
Zebranie Komisji odbyło się w siedzibie ZGN z udziałem urzędników oraz mieszkańców. Niestety radni pozostałych klubów niespecjalnie zaangażowali się w rozwiązanie problemu. PO reprezentował jedynie jeden radny, podobnie w przypadku PiS, choć tu na początku przyszli szefowie klubu i partii, ale po krótkich deklaracjach poparcia wyszli ze spotkania, niewiele wnosząc w jego przebieg. W efekcie ciężar prowadzenia mediacji wzięli na siebie radni Klubu Radnych SLD – Jerzy Budzyn, Przemysław Zając oraz autor tekstu jako przewodniczący Komisji.
Dodatkowym utrudnieniem okazała się informacja przedstawiona przez Małgorzatę Mazur – dyrektor ZGN, iż w dniu 22 stycznia, tj. w dniu posiedzenia Komisji, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego przeprowadzający kontrolę instalacji gazowej na wniosek samych mieszkańców nakazał natychmiastowe odłączenie gazu. Mieszkańcy walczący, aby nie odłączać im gazu za miesiąc, dowiedzieli się, że gaz będzie im odłączony być może nawet tego samego dnia. Zwłaszcza że po nakazie PINB, ZGN, czy Urząd Dzielnicy Śródmieście nie mają już nic w tej sprawie do powiedzenia, a odłączenia niejako automatycznie dokonuje gazownia.
Po wielogodzinnej, często bardzo emocjonującej dyskusji udało się wypracować konsensus. Komisja zaapelowała do ZGN Śródmieście o zlecenie Instytutowi Techniki Budowlanej wykonania ekspertyzy dotyczącej możliwości remontu bądź wymiany istniejącej instalacji gazowej oraz możliwości alternatywnego korzystania z butli gazowych po odłączeniu gazu w trzech budynkach przy ul. 29 listopada.
W przypadku, gdyby ekspertyza ITB wykazała, że remont instalacji gazowej lub doposażenia w butle gazowe nie będą możliwe, Komisja wniosła o zintensyfikowanie prac mających na celu zmodernizowanie instalacji elektrycznej, umożliwiającej podłączenie kuchenek czteropalnikowych (3 fazowych). Komisja zwróciła się do Zarządu Dzielnicy Śródmieście z prośbą o rozważenie możliwości udzielenia pomocy finansowej tym osobom, którym szczególnie dotkliwie zmieni się sytuacja finansowa w związku ze zwiększonymi opłatami za korzystanie z energii elektrycznej. Ustalenia zostały zawarte w przyjętym jednomyślnie stanowisku - jest ono dostępne w Internecie na stronie SLD Śródmieście: www.sld-srodmiescie.pl Komisja wzbudziła duże zainteresowanie mediów - o jej wynikach pisała prasa, a samo posiedzenie w obszernych fragmentach relacjonowała na żywo telewizja TVN Warszawa.
Po posiedzeniu razem z kolegami klubowymi zeszliśmy przedstawić ustalenia Komisji nadal protestującej części lokatorów. Po powtórzeniu wszystkich argumentów, które padły na posiedzeniu, zaapelowaliśmy do mieszkańców, aby zakończyli protest, wrócili do domów, do swoich rodzin. Wreszcie po niemal godzinnej rozmowie zdecydowali się oni zawiesić protest głodowy. Raz jeszcze okazało się, że bez względu na zawiłość problemu drogą do jego rozwiązania jest nawiązanie dialogu.
W kolejnym tygodniu odbyło się jeszcze spotkanie ze śródmiejskim wiceburmistrzem Jerzym Majewskim, który po apelu Komisji przedstawił mieszkańcom procedurę zamiany mieszkań komunalnych, przysługującą lokatorom o uregulowanym statusie prawnym.
Sytuacja jest nadal napięta. Sama forma odłączania gazu – gazownia nie tylko zakręciła zawory, ale także zdemontowała części instalacji, omal nie doprowadziła do wznowienia protestu. Mieszkańcy dopatrywali się tu negatywnego wpływu ZGN, obawiając się, że taka forma odłączenia uniemożliwi uruchomienia instalacji, nawet przy pozytywnej ekspertyzie ITB. Po naszym zdementowaniu tych informacji emocje jednak ponownie nieco opadły.
Pozostaje czym prędzej rozstrzygnąć, czy ZGN będzie modernizował istniejącą instalację gazową, czy też montował nową, mocniejszą instalację elektryczną. Jako radni musimy zagwarantować środki w budżecie na ten cel. Bez wątpienia należy maksymalnie skrócić okres, w którym ludzie będą skazani na pogorszenie i tak trudnych warunków mieszkaniowych. Nauka płynąca z tej sytuacji – nie można lekceważyć mieszkańców, podjąć trud wytłumaczenia im sytuacji, w jakiej się znaleźli i zrobić wszystko, aby w największym stopniu zaspokoić ich potrzeby.
Grzegorz Walkiewicz, wiceprzewodniczący Rady Dzielnicy Śródmieście, Klub Radnych Sojuszu Lewicy Demokratycznej
Czekam na Państwa opinie – tel. 606 264 299 (po g. 16), gwalkiewicz [at] op.pl
